Wyobraź sobie taką sytuację: wracasz do domu późnym wieczorem, ręce zajęte zakupami, na dworze ciemno. Schody — nowe, stalowe, świetnie wyglądające w ciągu dnia — są teraz jedną wielką czarną plamą. Krawędź pierwszego stopnia gubi się w mroku. Robisz krok i przez sekundę nie wiesz, czy noga trafi w stopień, czy w pustkę. I właśnie...Czytaj dalej